JAK DOKONAĆ SKUTECZNEJ ZMIANY?

JAK DOKONAĆ SKUTECZNEJ ZMIANY?

Ile razy postanawiałeś sobie, że zaczniesz regularnie ćwiczyć? Ile razy rzucałeś palenie? Ile razy obiecywałeś sobie, że już więcej nie zgodzisz się wyświadczać przysług, które kompletnie rujnują Twoje plany? Jak często obiecywałeś sobie, że to już „ostatni raz”? No właśnie.

Pragnienie zmiany towarzyszy niemal wszystkim z nas, nierzadko w kilku aspektach życia jednocześnie. Jak to się dzieje, że mimo ogromnego zapału na początku (a często nawet i towarzyszącego mu planu działania!) nasze wysiłki spełzają na niczym? Ba! Czasem zdarzają się nawet momenty, że dokonujemy pożądanej zmiany, ale nie potrafimy jej utrzymać i wcześniej czy później wracamy do starych schematów. Nie musi tak być.

EMOCJONALNY CYKL ZMIANY

Kiedy myślimy o zmianie, to najczęściej pojawiają się w nas radość, kiedy myślimy o tym, jak będzie wyglądało nasze życie po jej wprowadzeniu, i świadomość wysiłku, który musimy podjąć. Sprowadzamy całą zmianę do tych dwóch stanów, podczas gdy sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Gdyby cały proces przedstawić w punktach, to przedstawiałby się on raczej tak:

  1. Nieświadomy optymizm
  2. Świadomy pesymizm
  3. Dolina rozpaczy
  4. Realizm pełen nadziei
  5. Świadomy optymizm
  6. Sukces!

Pojęcia „optymizmu” i „pesymizmu” odnoszą się do spojrzenia w przyszłość – albo pozytywnego, dostrzegającego korzyści i dobre strony, albo negatywnego, dostrzegającego trudności i pozbawionego wiary w siebie. „Świadomość” i „nieświadomość” określa natomiast stan naszej wiedzy o zadaniu.

W pierwszej fazie jesteśmy nastawieni do zmiany wręcz hurraoptymistycznie – „Będę biegać codziennie i za miesiąc będę w super formie” (1), by zaraz nieco się urealnić – „Bieganie nie jest takie łatwe, szczególnie jak pada i jestem zmęczony” (2) . Stąd już droga prosta do momentu krytycznego – w dolinie rozpaczy możemy ocenić zmianę jako coś niewykonalnego i ją porzucić – „To jednak nie dla mnie, poddaję się” (3). Warto mieć świadomość, że ten ogromny spadek motywacji i wiary jest czymś normalnym. Jeśli go przetrwamy, szanse na sukces bardzo wzrastają, gdyż w kolejnej fazie mamy już realny pogląd na sprawę i wierzymy, że skoro pokonaliśmy kryzys, będzie dobrze – „Bieganie nie zawsze jest przyjemne, ale mimo że dwa razy nie wyszedłem biegać, to nadal się nie poddaję”(4). Pozwala nam to w kolejnym punkcie wierzyć w powodzenie przy posiadaniu pełnej wiedzy o zmianie – „Bieganie potrafi sprawiać trudność, ale mam już coraz lepszą kondycję i moja sylwetka się poprawia”. Tylko przebycie całej tej drogi pozwala cieszyć się sukcesem – „Biegam. Może pomyślę o jakimś półmaratonie?” (6).

PRZESZKODY NA DRODZE DO ZMIANY

Trzeba pamiętać, że tym, co – oprócz braku świadomości procesu zmiany – będzie nas odciągać od sukcesu, są nasze nawykowe myśli, automatyczne działania i przekonania. Często jest tak, że mimo że przystępujemy do zmiany, nie wierzymy, że nam się uda, bo zwykliśmy traktować siebie jak nieudaczników. Wtedy poniesieniem klęski jedynie utwierdzamy się w tym mniemaniu. Może też być tak, że nawyki, które chcemy zmienić, tak już są w nas zakorzenione, że robimy rzeczy automatycznie. Chcemy rzucić palenie, a zanim się zorientujemy, to już siedzimy przy kubku świeżo zaparzonej kawy z papierosem w ręce. W takich przypadkach koniecznością jest zwiększanie świadomości tego, co myślimy i co robimy. Warto nawet poprosić innych, by zwracali nam uwagę, a samemu „łapać się” na automatycznych myślach.

STANDARDOWE WYPOSAŻENIE

Poza nawykami dotyczącymi myślenia i działania każdy z nas ma swoje wartości, przyzwyczajenia, wzorce zachowania. Inne przesłanki wzbudzają naszą motywację, inne odciągają nas od podjętych zobowiązań. Mamy różne cele i stosujemy różne metody ich osiągania. Warto zrobić rachunek  sumienia i przyjrzeć się im krytycznie: które ze stosowanych przez nas strategii okazywały się pomocne w osiąganiu sukcesów, a które zawsze ściągały nas na dół. Gdzie w sobie możemy znaleźć wsparcie, a gdzie kryją się przekonania, które działają na naszą niekorzyść? Taki przegląd pozwoli zwiększyć samoświadomość, a tym samym szanse na skuteczną zmianę.

Dokonanie skutecznej zmiany nie jest sprawą prostą. Wymaga od nas zejścia z utartych ścieżek i skierowania się na szlaki nowe i nieznane. To zawsze wiąże się z emocjami i działaniami, co do których niekoniecznie mamy ochotę, by je podejmować. Przełamanie siebie to jedyna droga do sukcesu.