LIDER UMIE SŁUCHAĆ – JAK SŁUCHAĆ, BY PRACOWNICY CHCIELI DO NAS MÓWIĆ?

LIDER UMIE SŁUCHAĆ – JAK SŁUCHAĆ, BY PRACOWNICY CHCIELI DO NAS MÓWIĆ?

Liderowanie nie jest zajęciem prostym. Wymaga wszechstronnych kompetencji. Jedną z kluczowych jest umiejętność słuchania. Wbrew pozorom nie jest ona wcale taka oczywista.

Chciałoby się rzec, że nie sztuką jest słuchać, ale sztuką jest usłyszeć. W czasach, w których wszystko pędzi naprzód w zastraszającym tempie, poświęcanie czasu tylko na słuchanie wydaje się jego marnowaniem. W konsekwencji nie potrafimy często powtórzyć tego, co przed chwilą zostało do nas powiedziane, o zrozumieniu i przekuciu w działanie nie wspominając. Są jednak skuteczne sposoby na zmianę tego stanu rzeczy.

TECHNIKI AKTYWNEGO SŁUCHANIA

Żeby słuchać dobrze, trzeba włożyć w to zadanie nieco wysiłku. Paradoksalnie najlepszym sprawdzianem dla tego, czy dobrze słuchamy, jest dochodzenie do głosu. Można to robić na kilka sposobów. Najważniejsze z nich to:

  • parafrazowanie, czyli oddawanie własnymi słowami tego, co właśnie usłyszeliśmy: „Jeśli dobrze zrozumiałem, to uważasz, że twój obecny zakres obowiązków jest zbyt szeroki i chciałbyś go przedyskutować?”;
  • zadawanie pytań, czyli zbieranie dodatkowych informacji: „Co to znaczy, że czujesz się wypalony?”;
  • odzwierciedlanie, czyli naśladowanie (w sposób naturalny!) postawy rozmówcy, tempa i sposobu jego mówienia, a także nazywanie przeżywanych przez niego emocji: „Widzę, że nie czujesz się swobodnie w tym pokoju, możemy przejść do innego”;
  • dowartościowanie, czyli zwrócenie uwagi na pozytywne aspekty osoby i sytuacji: „Cieszę się, że masz odwagę mówić wprost o tym, co ci się nie podoba”.

TECHNIKI BUDOWANIA WZAJEMNEGO ZROZUMIENIA I SZACUNKU

Wszystkie powyższe techniki mają na celu budowanie atmosfery wzajemnego zrozumienia i szacunku. Wyrażają otwartość i chęć do dyskusji. Dzięki nim możemy liczyć na to, że pracownicy będą mieli w sobie gotowość mówienia nam o rzeczach, które dzieją się w firmie, co pozwoli wszystkim efektywniej działać. Nie ma przecież nic gorszego niż zamiatanie pod dywan i pielęgnowanie w sobie uraz latami. W firmach, które nie zostawiają przestrzeni na szacunek i otwartość, komunikacja opiera się na zastraszaniu i manipulacji. Takie organizacje wcześniej czy później ponoszą porażkę.

WCHODZENIE W BUTY DRUGIEGO CZŁOWIEKA

To już wyższa szkoła jazdy. Wymaga od nas wczucia się w sytuację pracownika i zrozumienia jego sposobu patrzenia na świat. Zdarza się, że może on być totalnie różny od naszego i jego zrozumienie będzie wymagać od nas porzucenia (chociaż na chwilę) własnych schematów myślenia. To trochę tak jak odkrywanie nowych lądów – trzeba być gotowym na wszystko, nie zamykać się na to, co niezrozumiałe, mieć pasję do poznawania. Dopiero wtedy, kiedy uda nam się popatrzeć na świat oczami drugiego człowieka (poznać jego mapy percepcyjne), będziemy mogli prawdziwie być z nim w kontakcie. Bez tego trudno usłyszeć to, co tak naprawdę ma on nam do powiedzenia.

Dobry lider powinien być przewodnikiem, za którym pracownicy pójdą bez mrugnięcia okiem. Bez wątpienia sprzyja temu wyznawanie podobnych wartości i podzielanie wspólnych wizji i misji firmy. Tę jedność można uzyskać jedynie wskutek skutecznej komunikacji. Otwarta i pełna szacunku dyskusja jest kluczem do sukcesu.