NASZE NAWYKI NIE MUSZĄ BYĆ NASZYM PRZEZNACZENIEM?

NASZE NAWYKI NIE MUSZĄ BYĆ NASZYM PRZEZNACZENIEM?

Niektóre nawyki i przekonania stoją na przeszkodzie w realizacji naszych celów i marzeń. Można je zmienić, nie muszą być one naszym przeznaczeniem. Niemniej, by zrobić to skutecznie, trzeba mieć świadomość jak rodzi się pętla nawyku i automatyzmy.

Nasz mózg dąży do ograniczenia wysiłku, by dać zmysłom odpoczynek, dlatego każdą powtarzającą się czynność przekształca w automatyzm. Początkowo kosztuje go to sporo wysiłku, dlatego wcale nie tak łatwo jest wykształcić w sobie nowe nawyki, których pożądamy np. uprawianie sportu. Mózg szuka wskazówki, wyzwalacza, która uruchamiać będzie pewne zachowanie.

MÓZG KAŻDĄ POWTARZAJĄCĄ SIĘ CZYNNOŚĆ PRZEKSZTAŁCA W AUTOMATYZM

Automatyzmy są zakodowane w strukturach mózg. Nie musimy po miesiącu nie używania samochodu, uczyć się nim jeździć od nowa. Podobnie nie musimy sobie przypominać, co przynosi nam ulgę, gdy jesteśmy zestresowani; w sposób automatyczny sięgamy po czekoladę, papierosa lub kieliszek wina.
Ale nie tylko niektóre zachowania stają się nawykowe. Mamy także nawyki myślowe, to w jaki sposób myślimy o sobie i o świecie np. w sytuacjach, które interpretujemy jako porażkę. Te przekonania w dużej mierze odpowiedzialne są za nasze poczucie własnej wartości lub jego brak.

Pętlę nawyku uruchamia tzw. wyzwalacz/wskazówka, którym może być jakieś miejsce, pora dnia, inni ludzie, stan emocjonalny, sytuacja, zdarzenie. Pod jego wpływem uruchamia się pragnienie, które z kolei wyzwala zwyczaj, prowadzący do zaspokojenia pragnienia, czyli nagrody. Np. stres wyzwala w nas pragnienie ulgi, które niezaspokojone zmienia się w neurologiczną żądzę. Sięgamy więc zwyczajowo po czekoladę, po zjedzeniu której następuje de-stress – rozładowanie, chwila błogości.

Złotą zasadą przy zmianie nawyków jest zastosowanie nowego zwyczaju (np. chwila medytacji zamiast czekolady), pod wpływem starego wyzwalacza (stres), który przyniesie starą nagrodę (ulga, rozładowanie).
Dlatego bardzo ważne jest, by rzetelnie zidentyfikować w całym procesie nagrodę emocjonalną i dobrać taki zwyczaj, który nie tylko ją zapewni, ale da ją natychmiast „tu i teraz”. Odroczona nagroda np. masaż po pracy, nie przyniesie natychmiastowej ulgi po trudnej rozmowie z szefem, którą daje batonik albo papieros z kolegą. I to jest największe wyzwanie przy pracy z nawykami.

To wyjaśnia dlaczego tak trudno wyrobić nawyk regularnego uprawiania sportu lub zmienić dietę. Siedzenie na kanapie czy zjedzenie paczki ciastek jest znacznie przyjemniejsze niż godzina wysiłku na siłowni. Do tego dochodzi naturalna tendencja człowieka do unikania cierpienia.

DLACZEGO TAK TRUDNO ZMIENIĆ NAWYK ?

Warunkują to nasze neuroasocjacje – wyuczone skojarzenia systemu nerwowego związane z cierpieniem i przyjemnością. Dlatego chociaż rozum mówi, że jedzenie czekolady jest niezdrowe, sięgamy po nią „wbrew sobie”. Skuteczna zmiana nawyków polega na tym, że musimy przebrnąć przez krótkotrwałe cierpienie dla osiągnięcia długotrwałej przyjemności. Próby pozbycia się długofalowych problemów za pomocą krótkotrwałych rozwiązań zwykle kończą się fiaskiem.

ILE RAZY TRZEBA POWTÓRZYĆ DANE ZACHOWANIE, BY STAŁO SIĘ NAWYKIEM ?

Zdania są bardzo podzielone. Jedni uważają, że 21 razy, inni, że 30-40 lub min. 66 lub 90. Niektóre badania dowodzą, że już po 18 powtórzeniach czynność można zautomatyzować. Rozsądne wydaje się podejście elastyczne, w zależności, z jakim przyzwyczajeniem mamy do czynienia. Niemniej, jeśli robisz coś rutynowo od lat i pragniesz zmiany, 18 czy nawet 40 powtórzeń nowych wzorców może okazać się niewystarczające wobec dziesiątek tysięcy powtórzeń starego nawyku odtwarzanego kilka razy dziennie przez wiele miesięcy czy lat.